Bohaterem skandalu jest były komandos Piotr Bogdanowicz, skazany za morderstwo trzech bandytów, którzy napadli jego dom i usiłowali go zabić. Sprawa budząca dużo emocji i nasuwająca wiele pytań, ale nie to było przedmiotem wyroku jaki zapadł ostatnio w sądzie.

Kiedy popularny muzyk dawał koncert w więzieniu skazany podarował mu swój tomik wierszy i aforyzmów, które później Wiśniewski wykorzystał w utworze - “Jeanny - end of the story”.

Michał Wiśniewski zaznacza, że po wspomnianym występie otrzymał wiele podobnych materiałów a ten z którego skorzystała nie był podpisany. Twierdzi, że usiłował znaleźć autora, ale mu się to nie udało. Na płycie była później dedykacja - “Myśli kolegi z Potulic”.

Wydawca Universal Music wypłaci Piotrowi Bogdanowiczowi 70 tysięcy złotych. Michał Wiśniewski dostał zakaz śpiewania utworu i będzie musiał z rynku usunąć płyty z tym nagraniem. Jego katalog utworów będzie na pewno uboższy, ale i tak kilka hitów mu jeszcze zostanie w repertuarze. Kultura też na pewno wytrzyma bez tego utworu.